Wyrazy wdzięczności

Herb inspektorii KrakowskiejDrodzy!

Dziś przeżywamy uroczystość Objawienia Pańskiego – Teofanii. Wspominamy ukazanie się Boga człowiekowi w: pokłonie Mędrców, cudzie w Kanie Galilejskiej i Chrzcie Jezusa w Jordanie.

Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy współbracia czytają wszystkie listy – proszę jednak, by ten list został przeczytany. Po napisaniu jednego z tekstów zostałem upomniany przez młodych, by nie pisać referatów, ale listy, i starałem się być temu wiernym. Jeśli jednak ktoś nie lubi takiego stylu i poszukuje w listach okólnych czegoś innego, to zapraszam do przeczytania tego listu z satysfakcją, że jest on już ostatnim.

W pierwszym zdaniu przywołałem bogactwo wątków dzisiejszej uroczystości, ponieważ nie da się powiedzieć jednego dziękuję, które obejmie wszystko i wszystkich. Nie da się też w krótkim tekście choćby wyliczyć wszystkich najważniejszych wydarzeń ostatnich lat – ale muszę spróbować.

  1. Największy skarb – współbracia

W trakcie konsultacji przed wyborem na inspektora ks. Marka Chrzana podczas jednego z obiadów dosiadł się do stołu wspólnoty WDM śp. ks. Józef Kurowski i w luźnej rozmowie wymienił trzy cechy, którymi musi odznaczać się inspektor. Wtedy nie przywiązywałem wagi do tego, by je choćby zapamiętać, ale po decyzji Przełożonego Generalnego z grudnia 2010 roku przypomniałem sobie trzecią cechę, czyli: inspektor musi kochać wszystkich współbraci, zwłaszcza starszych. Szybko przypomniałem sobie twarze wielu współbraci, którzy byli o wiele dłużej w Zgromadzeniu niż ja na świecie. Pomyślałem o sprawozdaniach z nimi. Pomyślałem o tym, że mam dla nich być Ojcem. Jak to możliwe, tego przecież nie da się zrobić – przeszło mi przez głowę. Pisałem już o tym.

Dziś chcę Wam wszystkim powiedzieć o tym, jak dobrych współbraci mamy, o tym z jakim szacunkiem mnie przyjmowali i otwierali swoje serce. Te spotkania były ujmujące. Zaszczytem i wyróżnieniem jest być przełożonym salezjanów Inspektorii Krakowskiej.

Zapewniam każdego z Was, że wszystko to, co usłyszałem w zaufaniu – pozostaje tylko w mojej pamięci i jest tajemnicą. Zapraszam wszystkich współbraci do otwarcia serca przed ks. Adamem, by poznając je mógł podejmować dobre decyzje. Bóg posługuje się ludźmi, by realizować swoje plany, ale ludzie widzą po ludzku.

  1. Miniony czas przyniósł zmiany

Minione lata przyniosły zmiany, które rzutowały na Kościół i Zgromadzenie. 13 marca 2013 roku wybrano Ojca Świętego Franciszka, 25 marca 2014 roku nowym Przełożonym Generalnym został ks. Ángel Fernández Artime, w kwietniu 2014 roku zakończyła się XXVII Kapituła Generalna. Przeżywaliśmy w Kościele Rok Wiary[1], następnie Rok Życia Konsekrowanego[2], wreszcie Jubileuszowy Rok Święty, Rok Miłosierdzia[3] z pięknymi spotkaniami podczas  Światowych Dni Młodzieży w Krakowie[4].

Pierwszymi wyzwaniami tej kadencji była realizacja postanowień Kapituły Inspektorialnej 2010, która zakończyła się tego tragicznego dla Polski 10 kwietnia, następnymi uwzględnienie wniosków po wizycie d’insieme z 2010 roku czy wskazań po wizytacji nadzwyczajnej z 2012 roku prowadzonej przez radcę generalnego Vaclava Klementa. Ten sam 2012 rok przyniósł wrzesień, w którym przyłączono do Inspektorii placówki z terenu Ukrainy.

Ważnymi momentami było przygotowanie nas do Jubileuszu 200-lecia urodzin Księdza Bosko. Kolejne lata przygotowań rozpoczynające się 16 sierpnia koncentrowały nas na: historii w roku 2011/2012, duchowości w roku 2012/2013, pedagogii w roku 2013/2014 i wreszcie od 16 sierpnia 2014 do 16 sierpnia 2015 roku ma misji Księdza Bosko „z młodymi i dla młodych”.

Ponadto rok 2013/2014 był czasem peregrynacji relikwii św. Jana Bosko w naszej Inspektorii, czasu pięknych spotkań i przeżyć, świętowania i radości. Udało się 15 sierpnia 2013 roku ogłosić świętego Jana Bosko patronem miasta Oświęcim.

2016_SDM_Dariusz_BartochaPo zakończeniu świętowania jubileuszu rozpoczęły się w roku 2015/2016 przygotowania do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

Tych różnorodnych wydarzeń w Kościele czy Polsce można by przywoływać jeszcze dużo np.: beatyfikacje – choćby ta ks. Jerzego Popiełuszki – czy naszego współbrata ko. Istvána Sándora; różnego rodzaju jubileusze dzieł i współbraci, żeby wspomnieć choćby 100-lecie konsekracji kościoła św. Piotra w Odessie, 75-lecie konsekracji kościoła w Krakowie na Dębnikach, 30-lecie powstania Salezjańskiego Ruchu Troski o Młodzież, czy choćby ten ostatni 70-lecia kapłaństwa ks. Bronisława Szymańskiego; kolejne wizyty Przełożonego Generalnego – np. ta połączona z doktoratem honoris causa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim; powstanie i organizacja Ogólnopolskiej Konsulty Rodziny Salezjańskiej, Światowe Igrzyska Młodzieży Salezjańskiej w Krakowie, Kongres Wspomożycielki Wiernych w Częstochowie; umieszczenie na Jasnej Górze tablicy upamiętniającej akt oddania Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi dokonanego przez kardynała Augusta Hlonda – można wyliczać i wyliczać.

  1. Serdecznie dziękuję współbraciom

Podczas wszelkiego rodzaju podsumowań bardzo łatwo mówi się: w Inspektorii…, Inspektoria zrobiła… itd.  Zdaję sobie sprawę, że wszystko to dokonuje się przede wszystkim na placówkach w codziennym zaangażowaniu, w codziennej modlitwie i pracy. Stąd pierwsze podziękowanie kieruję do wszystkich współbraci, wymienię tu zwłaszcza dyrektorów wspólnot, z którymi najwięcej czasu spędzałem na rozmowach, spotkaniach, ustaleniach, planowaniu itd. To dzięki współbraciom i ich współpracownikom codziennie dokonuje się wielkie dobro wychowawczo-duszpasterskie w sercach odbiorów posłannictwa salezjańskiego. Dzięki ich pomysłom, zaangażowaniu, ofiarom – Bóg realizuje dzieło uszlachetniania człowieka i prowadzenia go ku chrześcijańskiej doskonałości.

Kolejna myśl prowadzi mnie ku delegatom, którzy w moim imieniu animowali życie w Inspektorii – myślę o wielu współbraciach:  delegatach ds. duszpasterstwa młodzieżowego: Tomaszu Kijowskim, Wojciechu Krawczyku i Pawle Centnarze i ich wielorakiemu zaangażowaniu zarówno w Inspektorii, jak i animacji ogólnopolskiej; delegatom ds. środków komunikacji społecznej: Sebastianowi Wiśniewskiemu i Adamie Świcie z jego zaangażowaniem w tworzenie pisma Don Bosco; delegacie ds. animacji misyjnej Adamie Parszywce z jego wieloma współpracownikami w Wolontariacie Misyjnym i jego pasją związaną z rozwojem mediów; delegatach ds. animacji powołaniowej i współpracujących w organizowaniu prenowicjatu i spotkań formacyjnych – wybaczcie, że Was nie wymieniam z nazwisk, ale jest Was tak wielu.

Dziękuję współbraciom odpowiedzialnym za animację i koordynację pracy w naszych szkołach, wśród byłych wychowanków salezjańskich, służbie liturgicznej, Salosie, stowarzyszeniu ADMA.

Dziękuję radcom inspektorialnym, za ich namysł, dobre rady, uczestnictwo w najtrudniejszych decyzjach, w poszukiwaniu najlepszych rozwiązań.

Wreszcie serdecznie dziękuję najbliższym współpracownikom. Sekretarzom: Kazimierzowi Chechelskiemu i Mateuszowi Rochowiakowi. Ten pierwszy pilnował mnie u początku posługi. Być może pamiętacie, że stało się to nagle. Zadzwonił do mnie z Rzymu ks. Marek Chrzan i powiedział: nie jestem już inspektorem, rób, co uważasz. Obudziłem się 27 lipca 2010 roku i trzeba było podejmować decyzje, łącznie z wręczeniem pierwszych listów posłuszeństwa. Mateusz przyszedł ze swoim młodzieńczym zapałem, dynamizmem, chęcią poznawania rzeczy, precyzją języka i umiłowaniem porządku, by kontynuować dzieło po swoich poprzednikach i nadać nową jakość posłudze sekretarza.

Dziękuję ekonomom: Bogusławowi Zawadzie i Gabrielowi Stawowemu – myślę, że powinienem napisać Bogusiowi i Gabrysiowi – bo tak do nich się zwracam, podobnie jak większość współbraci. Już to świadczy o relacjach, jakie oni mają ze współbraćmi, choć ich posługa nie zawsze była łatwa. Dzięki ich prawości, roztropności, pracowitości i wielu innych zaletach możemy cieszyć się dobrym stanem finansowym, administracyjnym i prawnym Inspektorii.

Na koniec pozostaje mój wikariusz – Adam Paszek. Dopiero kiedy próbuję opisać, jakie podejmował zadania, widzę, jak duży miał wpływ na życie Inspektorii: delegat ds. Rodziny Salezjańskiej, a szczególnie animacji salezjanów współpracowników; delegat ds. formacji z tak wielką troską o rekolekcje, comiesięczne konferencje, kwartalne dni skupienia, spotkania: dyrektorów, kwinkwenistów, asystentów; odpowiedzialny za formację przygotowującą do ślubów wieczystych, troskę o dzieło pomocy powołaniom, troskę o aspiranturę, prenowicjat i uczestnictwo w skrutyniach we wszystkich domach formacyjnych; wreszcie przewodniczący podejmującej niełatwe sprawy Komisji ds. Nadużyć.

Drodzy Współbracia, jeśli coś w ciągu tych ponad sześciu lat udało się zrobić dobrze, jeśli odnosiliśmy jakieś sukcesy, to jest zasługą wszystkich, których wymieniłem powyżej. Jeśli zdarzyły się porażki, pomyłki, dzieła nieudane – stały się one ponieważ albo zbyt mało się modliłem i zawierzałem Bożej Opatrzności, albo zabrakło mi odwagi, albo nie wystarczyło roztropności – za co Was przepraszam.

Pozwólcie mi jeszcze w tym miejscu wspomnieć zmarłych współbraci, a było ich aż dwudziestu, rozpoczynając od śp. ks. Jana Pawlaczka zmarłego 5 sierpnia 2010 roku aż po śp. ks. Bronisława Szymańskiego zmarłego 24 grudnia 2016 roku. Odchodzili czasami szybko, wręcz gwałtownie, czasami mieli czas, by w swoim cierpieniu wspomagać nas swoimi modlitwami. Wymienię ich nazwiska bez komentarza, choć przy każdym nazwisku mógłbym wspomnieć wspaniałe spotkania, sytuacje i słowa, które zostają na całe życie. Lista jest w układzie alfabetycznym, to śp. współbracia księża: Emil Boba, Marian Dziubiński, Florian Grzesiak, Józef Hołyński, Tadeusz Jania, Mieczysław Kaczmarzyk, Marian Król, Tadeusz Nowak, Władysław Nowak, Jan Pawlaczek, Bronisław Piróg, Tadeusz Przybylski, Franciszek Rosłan, Ryszard Rubinkiewicz, Jerzy Schneider, Ludwik Synowiec, Michał Szafarski, Wojciech Wiącek, Grzegorz Wieczorek, Bronisław Szymański.

2017_01_01_karteczka

  1. Kochana młodzież i współpracownicy

Inspektor służy przede wszystkim współbraciom i jest dla nich, stąd nie miałem możliwości, by na stałe, codziennie być z młodymi, jednak wielokrotnie się z nimi spotykałem. Czasami były to sytuacje dosyć formalne: powitanie, podziękowanie, kwiaty, zaproszenia itd. Było jednak także wiele spotkań, podczas których młodzi zadawali trudne pytania, trafnie oceniali naszą posługę, nie cofali się przed wypowiedzeniem słów krytyki na temat jakości naszej posługi i obecności pośród nich, zdarzało się też, że dziękowali, ze wzruszeniem wspominali otrzymywane dobro, dawali dowody wielkiego przywiązania do Księdza Bosko.

Pamiętam sytuację z asystencji. W środowy wieczór było spotkanie wspólnoty, dokładnie w tym samym czasie co tydzień odbywały się spotkania formacyjno-organizacyjne dla animatorów oratorium. Pod koniec spotkania wspólnoty poruszono jakiś drobny, ale zapalny temat – dyskusja przybierała na sile, rozwiązania się nie pojawiały, natomiast emocje były coraz większe. Byłem zbyt młody, by wtedy choćby włączyć się w dyskusję i cały czas się modliłem, byśmy zakończyli spotkanie wspólnoty, zanim skończy się spotkanie młodych, bym zdążył jeszcze spotkać się z nimi. Udało się – dobiegłem w ostatniej chwili – te minuty były jak antidotum na zatruty świat dorosłych.

W duchowości salezjańskiej odnajdujemy Boga mieszkającego w młodym człowieku, w nim znajdujemy nasze ukojenie. Dziękuję Wam, Młodzieży, za każde spotkanie. Dziękuję wszystkim wychowawcom, animatorom, trenerom, prezesom, przewodniczącym samorządów, byłym wychowankom itd. itd., wszystkim i każdemu, kto zachwycił się duchowością salezjańską, w niej upatruje drogę swojego rozwoju do świętości. Jesteście dla nas tlenem, dzięki któremu możemy spalać nasze życie służąc Bogu.

Przez te lata wielu młodych dorosło, założyli rodziny, rozpoczęli życie na swój rachunek, ale nie przestali modlić się za nas, pomagać, współpracować. Nie jestem w stanie wymienić wszystkich świeckich, od których doświadczyłem uszanowania, wsparcia i pomocy. Podobnie jak dla Księdza Bosko, tak i dla nas nie jest do pomyślenia dzieło salezjańskie, w którym by Was brakowało. Serdecznie dziękuję wszystkim, których obejmuje to bardzo pojemne, ale jednocześnie pełne pozytywnych uczuć, skojarzeń i bliskości określenie – Rodzina Salezjańska.

  1. Nowości i wyzwania stają u progu

Napisałem, że poprzednie lata przynosiły nam już zaplanowane idee – w przyszłym roku nie będzie inaczej.

Obecny 2017 rok przynosi nam 125 rocznicę przybycia do Polski pierwszego salezjanina i powołanie pierwszego erygowanego domu salezjańskiego na ziemiach polskich.

W wakacje upłynie 75 lat od męczeńskiej śmierci bł. Józefa Kowalskiego i wychowanków poznańskiego oratorium. Od 9-11 czerwca w Poznaniu będzie gościł Przełożony Generalny. Z jego udziałem odbędą się uroczystości związane z ww. jubileuszami. Do udziału zaproszono młodzież i całą Rodzinę Salezjańską. W niedzielę 2 lipca 2017 roku w Siedliskach, miejscu urodzenia bł. Józefa Kowalskiego, ks. Pierluigi Cameroni odprawi jubileuszową Eucharystię z udziałem salezjanów współpracowników. Mam nadzieję, że będziecie uczestnikami tych uroczystości.

2017 rok przynosi także jubileusz 100-lecia śmierci św. brata Alberta Chmielowskiego, a nasze Zgromadzenie jest związane z albertynami, a może jeszcze bardziej z siostrami albertynkami. To również rok 100. rocznicy od objawień w Fatimie i 300. rocznica Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.

Drodzy!

Pozwólcie, że zinterpretuję dzisiejszą uroczystość w kluczu oratorium Księdza Bosko, dostrzegając jego cztery kluczowe elementy. Widzę w stajence betlejemskiej Świętą Rodzinę – ten znak ducha rodzinnego i przyjaznego przyjęcia każdego; dostrzegam w Mędrcach ze wschodu wartość szkoły, kształcenia i nabywania mądrości; cud w Kanie Galilejskiej z weselną zabawą obrazuje podwórko oratoryjne zapełnione przyjaciółmi, radością, muzyką, śpiewem i zabawą; wreszcie Chrzest Jezusa w Jordanie uświadamia nam ten czwarty element, ewangelizację, parafię, sakramenty.

Jestem przekonany o życzliwej współpracy wszystkich współbraci z ks. inspektorem Adamem Parszywką. Życzę mu samych trudnych wyborów między tym, co dobre, a tym, co bardzo dobre; problemów z miejscem dla rzesz młodych ludzi pragnących żyć duchowością salezjańską w naszych placówkach; natłoku inicjatyw i inspiracji czekających na zatwierdzenie.

Oddany w św. Janie Bosko, z braterskim pozdrowieniem

[1] 11 października 2012 roku – 24 listopada 2013 roku.

[2] 30 listopada 2014 roku  –  2 lutego 2016 roku.

[3] 8 grudnia 2015 roku  –  20 listopada 2016 roku.

[4] 26-31 lipca 2016 roku.

[Foto 1: Michał „Tytus” Wiejowski ; foto 2: Dariusz Bartocha sdb]
[Grafika: Anna Machnik]

Autor: Dariusz Bartocha

Podziel się

2 komentarze

  1. Drogi ojcze, dziękuję za wascą pracę. Wiem że Pan Bóg ma dla ojca dobry płan. Polecam ojca opiece Matki Mariji.

    Napisz odpowiedź
  2. Piękne, głębokie podsumowanie… Życzę samych łask Pana w nowych wyzwaniach, jakie na Ciebie czekają.

    Napisz odpowiedź

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *