Pierwsi

Pierwszy na świecie wszedł w krótkich spodenkach na Mount Everest – to oczywiście jest nie prawdą. Prawdą natomiast jest, że często mówimy o tych którzy są pierwsi – pobiegli najszybciej, skoczyli najdalej, wygrali itd. Są też tacy pierwsi, którzy zrobili „coś” jako pierwsi na świcie, ci są w lepszej sytuacji od sportowców bo nie można im odebrać pierwszeństwa – zrobili coś jako pierwsi, wymyślili coś, rozpoczęli nowy styl itd. i nikt tego im nie odbierze.

Pierwszeństwo zwykle wyróżnia jego posiadacza. Ostatnio doświadczyłem sytuacji zupełnie przeciwnej. Znający mnie wiedzą, że 7 stycznia 2017 roku kończyłem kadencję. Oczywiście święto organizowane jest dla następcy, rozpoczynającego nową kadencję. Niemniej jednak podczas tej uroczystości padają też słowa podsumowania i podziękowania. Trudno nie przygotować takiej uroczystości skoro zaprasza się gości i ma się uzasadnioną nadzieję, że zechcą powiedzieć kilka słów – więc jest oczywistym, że prowadzący oddaje głos poszczególnym osobom. Tak było i tym razem.

Warszawski inspektor przygotowując się do swojego wystąpienia zapytał za pomocą Facebooka młodzież  co może powiedzieć na mój temat. Niestety nie udostępnił mi swojego tekstu, ale i tak przywołując z pamięci niektóre sformułowania jestem pewien, że rozpoznaje niektórych autorów.

Niespodziankę sprawiła mi młodzież, obecna na uroczystości. Młodzi ludzie, nie czekając na oficjalne rozpoczęcie, nie wyszukując specjalnego miejsca podeszli z kwiatami by powiedzieć – dziękuję. Było to tym cenniejsze, że oprócz tego, że wszyscy byli młodzi, byli wśród nich i animatorzy, i Byli wychowankowie, i Salezjanie współpracownicy – tym większa była moja radość.

Momentu tego nie zanotowały, żadne aparaty fotograficzne, rzecznik prasowy nie dostrzegł, po pewnie trafnie by to skomentował, ale dla mnie był moment – bardzo, bardzo ważny i niezapomniany.

Podobnie jak spontanicznie padające dziękuję w kilku innych sytuacjach, np. to – chyba pierwsze – gdy w pewien późno wakacyjny dzień, jeden ze współbraci jadąc samochodem i myśląc o różnych rzeczach, postanowił zadzwonić, by powiedzieć dziękuję za te kilka lat. Takie sytuacje są szczególnie ujmujące przez swoją spontaniczność.

Napisałem powyżej, że pierwszeństwo wyróżnia jego posiadacza. Tym razem było przeciwnie, zostałem szczególnie wyróżniony przez młodzież, za co szczególnie dziękuję. Trudno mi napisać kolejne zdanie i nie być posądzonym o pewien patos – naprawdę tego nie chcę – niech ono zabrzmi najskromniej jak może. Wiem, że wiele lat temu zdecydowałem się, by oddać młodym swoje życie. Nie wiem czy teraz jeszcze mnie potrzebują i jak mnie potrzebują, tak wiele z czasem się zmienia. Ojciec święty Jan Paweł II, przy okazji jednego z „dialogów z okna” powiedział: jakby się kto pytał, to Franciszkańska 3. Parafrazując –  jakby się kto pytał – to nadal dla Was jestem.Don_Bosco_tort_1

Kto wie, że jest kochany kocha. A kto jest kochany otrzyma wszystko od młodzieży  … [św. Jan Bosko]

[Foto 1 i 2: Dariusz Bartocha sdb]

Autor: Dariusz Bartocha

Podziel się

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *