Drzewo

Drzewa, zawsze je lubiłem. Nie pamiętam od kiedy tak jest i dlaczego. Przypominam sobie jak będąc malcem szedłem z całą rodziną, a na zewnątrz spory wiatr. Wtedy w przypływie dziecięcego geniuszu powiedziałem do taty, że gdyby wyciąć wszystkie drzewa to nie byłoby wiatru. Uśmiechnął się i wyjaśnił, że to nie drzewa poruszając się robią wiatr.

Jest czymś niezwykły sadzenie drzewa, zwłaszcza jak się je lubi. To nie jakiś kwiat, który gdyby sadzenie się nie powidło można ponownie kupić. Drzewo jest czymś szczególnym, trwałym, szczególnie żywym – nawet jeśli jest już tylko drewnem, jest w nim coś z życia. Pamiętam posadzone przez siebie drzewa i ciesze się ich wzrastaniem. Posadziliśmy tego miłorzęba 13 kwietnia późnym popołudniem, prawie wieczorem – pamiętając o Katyniu. Wieczór to już prawie następny dzień – więc tym bardziej ważna okazja. Tak często ostatnio wspominana 1050 rocznica chrztu.

Nie wiedziałem, że „drzewo” będzie częścią tekstu przemówienia pana Prezydenta. Tym bardziej się cieszę. Niech rośnie i cicho przypomina.

 Miłorząb… jak to miło brzmi

Moi młodsi koledzy
Pozazdrościli prezydentowi Polski
Który w tym dniu właśnie
Zasadził w ojczyźnie naszej
21857 Dęba Pamięci
ku czci ofiar katyńskiej zbrodni
I także posadzili drzewo
I chcą by to upamiętnić

Prezydenckie…
ma po raz wtóry przypomnieć
Prawdę o Katyniu
I o sile Rzeczypospolitej i naszego narodu
Której…
Nie odebrał Katyń i nie pogrzebała
Smoleńska ziemia!

A to zasadzone przez moich kolegów
Noszące tak nie nasze przecież imię
Miłorząb z kraju kwitnącej wiśni
(Choć ponoć jego ojczyzną są Chiny)
co miałoby upamiętnić?
Zostało wprawdzie posadzone
w dniu pamiętnym
Ale po co?

Pozwólmy mu raczej spokojnie rosnąć
Niech ono samo historię piszę
Rozrastając się wzdłuż i wszerz
I pniem i koroną
I listowiem zielonym i gałęziami mnożąc…
Rzucając cień całym sobą
Na dom i na obejście
I w nocy przy księżycu
I w dzień w słonecznym blasku
I na to wszystko co wkoło niego dziać się będzie
I poza nim
I w głowach tych
Którzy go sadzili
I którzy mijać go będą…

Tak oto …
Historia sama pisać się będzie
I roznosić przyjemną wonią
Może nawet kojącą
Może nawet pamięć leczącą
Może nawet upojną
Może nawet po sam Wawel
Ba!
Po samą wieżę Zygmuntową
A potem już po samo Niebo!  [Vitalis] W hołdzie tym, którzy miłorzęba przy naszym domu zasadzili.

Kraków, 13 kwietnia 2016

[Foto 1: http://morguefile.com]

Autor: Dariusz Bartocha

Podziel się

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *