Pasja łączy twórczość, wyzwania i romantyzm – nawet ten sentymentalny; konkretność, twardość – nawet tę upartą oraz marzenia po nierealność.

Pasja to moc. Od początku życia salezjańskiego  towarzyszyło mi zdanie Księdza Bosko: Wystarczy, że jesteście młodzi, abym Was bardzo kochał. Wtedy nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo jest ono tożsame ze zdaniem studia di farti amare - spraw, aby Cię pokochano, umieszczonym na krzyżu, który salezjanie otrzymują w czasie ślubów wieczystych, a zapisanym przez Księdza Bosko w 45. rocznicę powstania Oratorium.

Pasja jest moim słowem w każdym jego wymiarze.
Caritas Christi urget nos. [...]

W Twoich rękach

30 września 2020

Życie w Twoich rękach

Nie raz słyszałem i nie raz mówiłem: życie jest w Twoich rękach. Jest w tym wiele prawdy, jeśli motywujemy, jeśli podejmujemy decyzje o kształcie życia itd. Jednocześnie jest tak wiele rzeczy od nas niezależnych, przypadkowych, czasami tragicznych, a czasami tylko nas ograniczających czy wręcz zamkniętych w mrokach niewiedzy, że powiedzenie: życie jest w Twoich rękach, staje się prawie kłamstwem.

Oczywiście nie jest to powód do załamywania się, do apatii i zdawania się na jakiś ślepy los, raczej jest to powodem do dostrzegania, że wszystko, co jest obok nas, co dostrzegamy, dzięki czemu rzeczywistość wygląda, tak jak wygląda to praca wielu, nawet nie tysięcy a może milionów osób. Niezupełnie potrafiłbym wszystko to zrobić moimi rękami, potrzebuję innych. Dla ludzi myślących u podstaw tej rzeczywistości jest jakiś absolut, dla wierzących absolut nazwany jest Bogiem.

Samorealizacja

Podobnie jest z przemożną chęcią samorealizacji. Samorealizacja jest równie modna dziś jak trzymanie losu w swoich rękach na wszystkich coachingowych portalach czy zajęciach. Uczyniliśmy już świat homocentrycznym, a jeśli do tego homocentryzm dodamy ego to sięgamy po pychę zdecydowanie większą niż Adamowe sięganie po prawo nazywania, czyli decydowania o tym co jest dobre a co złe. Porażka? Nie zakładamy takiego rozwiązania, a jeśli nadejdzie? No właśnie co, jeśli nadejdzie? Niestety chyba zbyt często nadchodzi stąd zmienność, brak wytrwałości i wiary w siebie i nieustanne poszukiwanie.

Zawsze tak się dzieje, jeśli zrezygnujemy z sięgania do źródła prawdy, by ją odkrywać kropla po kropli a chwytamy dwie krople deszczu i z triumfem wołamy: mamy to.

Otwartość daje efekty

Oczywiście bliski jest mi termin samowychowania, który zakłada nie tylko chęć, ale i realizację pracy nad osiąganiem konkretnych celów. Nie czas teraz nad zastanawianiem się, jakie to powinny być i cele i jak je określać.

Kilka tygodni temu organizowałem spotkanie. Podpowiadano mi pewne rozwiązanie. Chodziło o zaproszenie jeszcze jednego prowadzącego spotkanie czy lepiej mówiąc ubogacającego je. Podchodziłem do pomysłu sceptycznie, ale z drugiej strony myślałem: jeśli proszą, czemu nie. Spotkanie się zbliżało, a ja bez większego entuzjazmu pomijałem fakt zaproszenia, wreszcie w ostatniej chwili zdecydowałem się zadzwonić i to nie do wskazanej osoby a do jego kolegi. Przyjął zaproszenie i to był bardzo jeden z najcenniejszych punktów spotkania. Przecierałem oczy ze zdumienia.

Kilka razy w swoim życiu spostrzegałem się, że moje dziecięce czy młodzieńcze marzenia nagle stawały się rzeczywistością, choć nie przeczę, że realizowały się one inaczej niż wtedy, gdy powstawały w moim sercu. Na moje szczęście, niektóre marzenia się nie spełniły, bo oznaczałyby one katastrofę mojego życia – nie wszystko przecież da się zmieścić w jednym życiu. Oczywiście czasami i marzenia się zmieniają lub rodzą się nowe.

Znacząca zmiana

Podczas wrześniowych rekolekcji w Szczyrku usłyszałem od o. Józefa Augustyna, że trzeba wziąć życie w swoje ręce pod okiem Boga. Otóż to. Rekolekcjonista starał się nie wchodzić na inne dziedziny niż modlitwa i Sakrament pojednania, zdarzyło mi się jednak sięgnąć i do wychowania, powiedział: Dzisiaj młodzi nie umieją walczyć, bo ich ojcowie nie walczą – dla nas zadaniem jest uczyć ich zmagań duchowych. A innego dnia dodał: Istota ojcostwa to przekazywanie sztuki walki nie tylko woli walki, nie tylko wysiłku, ale i sztuki walki. Walka duchowa ma charakter mistyczny, to walka o obecność Boga w nas a nie walka z odruchami w naszym ciele, z instynktami.

Zupełnie inaczej teraz brzmi teraz to początkowe zdanie: życie jest w Twoich rękach, bo zyskało pełnię w brzmieniu: w Twoich rękach Panie. Tak jestem w Jego rękach, nie wszystko rozumiem, nie zawsze potrafię się zgadzać, nie zawsze słyszę Jego głos, nie zawsze trafiam w Jego intencje – choć wszystko to jest dla mojego dobra.

Oświęcim dn. 30 września 2020
[Foto: Arun kr, Pexels.com]