Pasja łączy twórczość, wyzwania i romantyzm – nawet ten sentymentalny; konkretność, twardość – nawet tę upartą oraz marzenia po nierealność.

Pasja to moc. Od początku życia salezjańskiego  towarzyszyło mi zdanie Księdza Bosko: Wystarczy, że jesteście młodzi, abym Was bardzo kochał. Wtedy nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo jest ono tożsame ze zdaniem studia di farti amare - spraw, aby Cię pokochano, umieszczonym na krzyżu, który salezjanie otrzymują w czasie ślubów wieczystych, a zapisanym przez Księdza Bosko w 45. rocznicę powstania Oratorium.

Pasja jest moim słowem w każdym jego wymiarze.
Caritas Christi urget nos. [...]

Z sercami przepełnionymi wdzięcznością

16 sierpnia 2014

Drodzy

Piszę do Was w dniu rozpoczęcia roku jubileuszowego 200. rocznicy urodzin Księdza Bosko. Ojciec Święty Franciszek kilka miesięcy temu nam o tym przypominał: Drodzy bracia, dwustulecie urodzin Księdza Bosko jest już tuż-tuż. Będzie to sprzyjająca okazja do ponownego zaproponowania charyzmatu waszego Założyciela. Nigdy nie zabrakło pomocy Maryi Wspomożycielki w życiu Zgromadzenia i z pewnością nie zabraknie jej także w przyszłości [1].

Synowie i współpracownicy

Stajemy dziś jak synowie przy Ojcu w dniu jego urodzin. Taki dzień, taki rok – trudno wyobrazić sobie bez radości, muzyki, życzeń, bez świętowania – i takim będzie. Decyzje o sposobie uczczenia tego jubileuszu podjęliśmy, odpowiadając na wyzwania płynące ze współczesności, słuchając Ojca Świętego Franciszka i Przełożonego Generalnego – choćby w tych słowach: Naszym zamiarem nie jest organizowanie wielkich uroczystości, jakby chodziło o pokaz sztucznych ogni, albo w tych: […] jestem naprawdę przekonany, że prostota i pokora muszą być naszą wizytówką, wraz z tym, co nazwałem najbardziej konstytutywnym elementem naszego salezjańskiego DNA, co niejako genetycznie czyni nas salezjanami i Rodziną Salezjańską: nasze duszpasterskie ukochanie ludzi młodych, zwłaszcza najuboższych [2].

Prosimy Boga, szukamy pomocy, czynimy wysiłki, by ten jubileuszowy rok w naszej inspektorii zaowocował przygotowaniem domu w Krakowie – Łosiówki na przyjęcie uczestników Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku oraz oddaniem do dyspozycji młodzieży, Rodzinie Salezjańskiej oraz pielgrzymom odnowionego i powiększonego domu w Szczyrku, by można było tam u stóp ukoronowanej Szczyrkowskiej Wspomożycielki pogłębiać duchowość salezjańską.
Oczywiście decyzje te nie zamykają drogi do wielu lokalnych czy inspektorialnych inicjatyw podejmowanych w tym roku – zwłaszcza tych zaplanowanych wspólnie z wszystkimi przełożonymi wspólnot w programie wychowawczo- duszpasterskim.
Drodzy Współbracia, z młodzieżą znajdziemy nasz Tabor! To jest nasze nawrócenie i to będzie także dzisiaj i zawsze naszym „powrotem do Księdza Bosko” [4]. Mam nadzieję, że jubileuszowe urodziny świętego Jana Bosko uskrzydlą każdego współbrata, każdego wychowawcę pracującego w stylu salezjańskim do jeszcze większego entuzjazmu w pracy na rzecz rozwoju i zbawienia młodzieży.

Dobrodzieje i sympatycy

Przy okazji wielkich świąt najczęściej koncentrujemy się na naszych świętych, na Zgromadzeniu, młodzieży czy współpracownikach, trochę zapominając, że obok są nasi dobrodzieje i sympatycy.
Spotykamy wielu ludzi, którzy w żaden sposób nie należą do Rodziny Salezjańskiej, nie byli naszymi wychowankami i nie współpracują na stałe w naszych dziełach, a mówią bardzo dobrze o naszej posłudze, pracy, wychowaniu. Zwykle nazywamy ich sympatykami. Warto dostrzec ich życzliwą obecność i wsparcie, jakiego nam udzielają.

List ten zamierzałem napisać 2 sierpnia w dniu liturgicznego wspomnienia bł. ks. Augusta Czartoryskiego, by jeszcze raz przypomnieć o 10 rocznicy jego beatyfikacji (25 kwietnia 2004). Dodatkowym motywem było wspomnienie, że Książę, zanim stał się salezjaninem, był wielkim dobrodziejem Księdza Bosko i dzieła salezjańskiego. Pragnę przywołać do naszych myśli i serc także tę grupę ludzi, dzięki których ofiarności możemy w większym stopniu i lepiej realizować posłannictwo salezjańskie. Oczywiście myślę o bardzo dużej grupie dobrodziejów przekazujących nam drobne ofiary, drobne kwoty z ciężko zapracowanych dochodów. Czytając życiorysy świętego Jana Bosko, nieustannie natykamy się na wtrącenia o finansowym wsparciu jego dzieła. Przyznaję, że przez lata myślałem, że takie czasy już się skończyły, że dziś nie ma osób, które zechcą ze swoich prywatnych dochodów przekazać znaczącą sumę na dzieło wychowania. Osobami, które uświadomiły mi, że nic się nie zmieniło, byli dobrodzieje, którzy wybudowali i przekazali nam sportowe boisko w Zabrzu, a obecnie w znaczący sposób wspierają rozbudowę dzieła w Szczyrku. Z ostatnich dni warto również wspomnieć anonimowego ofiarodawcę na ołtarz w Kielcach, czy dobrodzieja seminarium – byłego współbrata ze Stanów Zjednoczonych.

28 czerwca 2014 roku w wieku 91 lat zmarła pani Aleksandra Lipczyńska-Jaworczykowska, urodzona w Kielcach, przez wiele lat pracująca jako nauczycielka w Krakowie, podczas stanu wojennego wyemigrowała za synem do Kanady. Pani Aleksandra przez wiele lat oszczędzała środki, by przeznaczyć je na dzieło wychowania młodzieży męskiej. Kilka razy spotykała się z salezjanami osobiście, by znaleźć i poznać odpowiedni dom i osoby, którym chciała przekazać ten cenny dar swojej pracy i swojego życia. Współbracia, którzy mieli okazję poznać ją osobiście, przekazują wiadomości o jej niezwykłej prostocie i wręcz ubóstwie życia, bo wszystkie środki gromadziła na ten jeden cel – na wychowanie chłopców. Jej krakowskie mieszkanie po wyremontowaniu służy jako stancja dla studentów, a środki finansowe są wsparciem internatu w Oświęcimiu i młodzieżowego funduszu stypendialnego.

Piszę o tym, byście pamiętali o wszystkich naszych dobrodziejach, znanych i anonimowych, o tych pięknych osobach, które wspierają dzieła świętego Jana Bosko w naszej inspektorii. Piszę, byśmy mając wzgląd na ich poświęcenia tym rzetelniej i roztropniej używali środków materialnych, byśmy konkretniej realizowali ślub ubóstwa i nie zapominali o wdzięczności – nie tylko w jubileuszowym roku.

Drodzy!

Serdecznie dziękuję wszystkim, choć to jeszcze nie koniec wakacji, za każdy turnus, pielgrzymkę, wakacje w mieście, festyn itd. przygotowane i zrealizowane. Dziękuję wszystkim, zwłaszcza pracującym w szkołach, za wykorzystanie czasu wakacji na remonty i upiększanie budynków, do których niebawem wróci młodzież. Dziękuję wszystkim, którzy podjęli się zastępstw, by współbracia mogli wyjechać na wakacje.

Dziś, 16 sierpnia, świętując św. Jana Bosko jako patrona miasta Oświęcim, w sanktuarium Wspomożenia Wiernych wypełnionym młodzieżą, rozpoczęliśmy rok jubileuszowy, jutro przeżyjemy święto patronalne naszej inspektorii, uroczystość św. Jacka Odrowąża, niech nasi święci patronowie mają nas w swojej opiece i motywują do gorliwszej pracy na rzecz zbawienia młodzieży.

Oddany w św. Janie Bosko z braterskim pozdrowieniem

[1] Ojciec Święty Franciszek w czasie audiencji uczestników 27 Kapituły Generalnej Towarzystwa Salezjańskiego”.
[2]  ANS.Dom Generalny – ks. Fernández Artime: owoce roku obchodów Dwusetlecia, http://www.infoans.org/1.asp?lettera=6&Lingua=6&sez=1&sotsez=13&doc=11219.
[3] Ángel Fernández Artime, List Przełożonego Generalnego z 15 lipca 2014 roku, s.3.
[4] Ángel Fernández Artime, List Przełożonego Generalnego z 15 lipca 2014 roku, s.3.

Kraków dn. 16 sierpnia 2014
[Foto: Aleksandra Bronowska (obecnie: Samorajczyk); grafika: Archiwum salezjańskie. Zdjęcie jest z pierwszej kaplicy z Turynu- Valdocoo, która powstała na tyłach domu Pinardiego]