Zaskoczenie, wyjaśnienie

Od prawie stu lat 11 listopada dla Polaków jest absolutnie szczególną datą. Oczywiście to tylko symbol tych dni a nawet lat, które doprowadziły do odzyskania niepodległości. Przez lata w różnych sposób świętowaliśmy ten dzień. Był czas kiedy szczególnie chroniono tę datę przed jakimikolwiek spotkaniami, a z drugiej strony było wiele aktywności, by jednak zademonstrować jaką Polskę kochamy. Przez kilka ostatnich lat też ujawniały się, te powiedzmy delikatnie, różnice w podejściu do świętowania a raczej do kształtu Polski. Cieszę się jednak, że 11 listopada – mimo czasami bardzo jesiennej aury – staje się coraz bardziej, wspólnym, rodzinnym, radosnym świętem.

W 2015 roku 11 listopada zastał mnie na Ukrainie. Tym milej było usłyszeć pracowników polskiej ambasady śpiewającej polski hymn, albo przeczytać życzenia od prezydenta Poroszenki. Trochę zaskoczyło mnie, że na porannej mszy świętej jako pierwszą zaintonowano pieśń: „Boże coś Polskę”. Wikim zaskoczeniem dla mnie było, kiedy pod koniec trzeciej zwrotki zaczęło mi brakować słów, a organistka dalej śpiewała. Postanowiłem napisać kilka zdań i zacytować cały tekst tej pieśni.

Dodatkową ciekawostką, o której dowiedziałem się kilka lat temu a myślę, że nadal nie jest on powszechnie znany, to fakt powstania i pierwotnego przeznaczenia pieśni. Jak to zwykle bywa w życiu – czarno-białych rzeczy jest bardzo mało.

Co zacytuje za wikipedią.

„Boże, coś Polskę – polska, katolicka pieśń religijna. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku konkurowała z Mazurkiem Dąbrowskiego o uznanie za hymn państwowy. Wyrosła z hymnu Alojzego Felińskiego (słowa; muzyka – Jan Nepomucen Piotr Kaszewski) na cześć cara i króla Królestwa Polskiego (Kongresowego) „Boże, zachowaj Króla” z 1816 (od 1818 roku pod nazwą Pieśń narodowa za pomyślność króla) powstałego na zamówienie wielkiego księcia Konstantego i adresowanego do cara Aleksandra I, wzorowanego na angielskim hymnie God save the King. Pierwotnie w refrenie pieśni Felińskiego padały słowa: Naszego króla zachowaj nam Panie!, jako hołd dla cara i króla Aleksandra I, na rocznicę ogłoszenia Królestwa Polskiego.

Już w następnym roku nieoficjalnie zaczęto śpiewać w tym miejscu Naszą ojczyznę racz nam wrócić, Panie. Melodia pieśni została uproszczona i upodobniona do melodii pieśni religijnej „Bądź pozdrowiona, Panienko Maryja”. Pieśń zaczęła funkcjonować w obiegu jako pieśń konspirantów, a po klęsce powstania listopadowego stała się manifestacją uczuć patriotycznych. Do początkowych dwóch zwrotek w 1828 roku dodano dwie kolejne z Hymnu do Boga o zachowanie wolności, którego autorem był Antoni Gorecki. Jednocześnie pieśń zaczęto śpiewać na melodię starego hejnału Bądź pozdrowiona, Panienko Maryjo, później na melodię Serdeczna Matko (autorem muzyki do najwcześniejszej wersji był Jan N. Kraszewski). W zaborze rosyjskim została zakazana w 1862 roku. W rok później towarzyszyła powstańcom i stąd nazwano ją Marsylianką 1863 roku. Była wielokrotnie przekładana na inne języki.” [1]

Tekst za wikiżródłami.

Boże! coś Polskę przez tak liczne wieki.
Otaczał blaskiem potęgi i chwały,
Coś ją osłaniał tarczą Swej opieki
Od nieszczęść, które przygnębić ją miały;

Refren.
Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę, wolność racz nam wrócić, Panie!

Pierwotny tekst refrenu: „Przed Twe ołtarze zanosim błaganie, Naszego Króla zachowaj nam Panie!”

Ty, któryś potem tknięty jej upadkiem,
Walczących wspierał za najświętszą sprawę;
A chcąc świat cały mieć jej męstwa świadkiem,
Wśród nieszczęść nawet pomnażał jej sławę;

 

Wróć biednej Polsce świetność starożytną!
Użyźniaj pola, spustoszone łany;
Niech szczęście, pokój na nowo zakwitną!
Przestań nas karać, Boże zagniewany!

 

Niedawnoś wolność zabrał z Polskiej ziemi,
A już krwi naszej popłynęły rzeki —
O, jakże musi być okropnie z tymi,
Którym Ojczyznę odbierasz na wieki!

 

Boże Najświętszy! przez Chrystusa rany!
Świeć wiekuiście nad braćmi zmarłymi;
Spojrzyj na lud Twój niedolą znękany,
Przyjmij ofiary synów polskiej ziemi.

 

Boże Najświętszy, od którego woli
Istnienie świata całego zależy,
Wyzwól lud polski z objęcia niedoli,
Wspieraj szlachetne zamiary młodzieży!

 

Boże Najświętszy! przez Twe wielkie cudy
Oddalaj od nas klęski, mordy boju;
Połącz wolności węzłem Twoje ludy
Pod jedno berło Anioła pokoju.

 

Jedno Twe słowo, wielki niebios Panie,
Z prochów nas podnieść znowu będzie zdolne;
A gdy zasłużym na Twe ukaranie,
Obróć nas w prochy, — ale w prochy wolne!…  [Alojzy Feliński]

[Foto: Aleksandra Fleszar]

[1] Boże, coś Polskę [online]. Wikipedia: wolna encyklopedia, 2015-09-09 23:15Z. Dostępny w Internecie: //pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Bo%C5%BCe,_co%C5%9B_Polsk%C4%99&oldid=43578086

 

Autor: Dariusz Bartocha

Podziel się

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *