Pokój

Byłem na pogrzebie, od tego muszę rozpocząć. W ciągu ostatnich paru lat ile razy byłem na cmentarzu, czy to z powodu pogrzebu, nawiedzenia grobów znajomych czy jakiegokolwiek innego rozglądałem się, przyglądałem się pomnikom i grobowcom. Były różne, piękne i okazałe, zwyczajne i zupełnie brzydkie – oczywiście w mojej opinii. Zainteresowanie budziła zarówno forma jak i kolor czy ciekawe pomysły lub układ treści i zdobień. W czasie wczorajszego pogrzebu zauważyłem, że już tego nie robię, nie rozglądam się.

Co się zmieniło? Właśnie to – odzyskałem pokój w jednej sprawie. Od długiego czasu nosiliśmy się z bratem, by zrobić pomnik na grobie taty. Stąd ta ciekawość, oglądanie, podglądanie, poszukiwanie. Wczoraj już nie rozglądałem bo pomnik stoi.
Coś co zajmowało myśli, pamięć, rodziło wyrzuty, bo poszukiwanie i wykonanie trwało i trwało, aż wreszcie wszystko odeszło. Pomnik stoi. Wreszcie jest. Zadanie? Obowiązek? Pragnienie? Zostało spełnione.
Znamienne jest, że uczestniczyłem w tym pogrzebie dzień przed rocznicą śmierci Taty – tym bardziej ważne.

Przypuszczam, że tak się dzieje w wielu sprawach, czasami nawet nie uświadamiamy sobie naszego niepokoju, aż wreszcie wszystko się wypełni.

[Foto: 1. Dariusz Bartocha sdb; 2. Dagmara Bartocha; 3. Dariusz Bartocha sdb]

Pomnik_2016_05_26

Pomnik 2

Autor: Dariusz Bartocha

Podziel się

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *