Odnawiam …

Ustawiam twarz pod ciepły wiatr i mrużąc oczy pozwalam mu zabrać wszystko to co zbyteczne, by zostało samo piękno człowieczeństwa.

Zachwycił mnie tekst Jacka Cygana, wyśpiewany do muzyki Dariusza Kozakiewicza przez Grzegorza Markowskiego „Odnawiam duszę”. Dlaczego? Zachwycił mnie bo jest dobry, to chyba pierwsza z dobrych odpowiedzi. Zachwycił mnie, być może dlatego, że wszyscy Panowie, co prawda są trochę starsi, a wraz z wiekiem różnice się na tyle zacierają, że zapewne podobnie widzimy świat.

Aleksandra Flesza)_crMoże to prosta tęsknota za tym, by odnawiać duszę, by uszlachetniać zwyczajność myśli, marzeń, pragnień. Odnawiać jak zmienia nas muzyka, jak zmienia nastrój, jak potrafi dać pokój i jak unosi, jak porywa do realizacji niemożliwego i daje wytrwanie gdy coś jest ponad nasze siły.

Odnawiać, jak cudownie odnawia słowo: usłyszane, powiedziane, zapisane czy wyśpiewane. Odnawiać jak odnawia spojrzenie, uśmiech, czułość. Odnawiać – to ze względu na służbę – jak odnawiają sakramenty, do rozdzielenia szpiku i kości.
Odnawiać, to doświadczać tej cudowności w której jest się dobrym i wyjątkowym, jest się kimś kogo nie trzeba „zmieniać”, a jednocześnie widząc błędy, można się odnowić, można stać się tym samym na nowo.

Dla mnie ma znaczenie to, że wygrał i wyśpiewał to Perfect – ukochany od początku. Ma znaczenie też to, że wyśpiewano go dla mnie w prezencie, w czasie jednego ze spotkań (wizytacji) w oświęcimskiej szkole – ta młodzieńcza pasja wlana w słowa i dźwięki, razem z całą szlachetnością młodości, porywem robienia wielkich rzeczy, szczerą nadzieją, że nam się uda. Odnawiam.
Zapraszam do posłuchania i obejrzenia. Zapraszam do poczytania.. Zapraszam do odnawiania. Zapraszam.

Jestem już w drodze tyle lat,
Mam taki bardzo rzadki fach:
Odnawiam duszę.

Choć tęsknię tak jak wiejski pies,
Muszę z daleka kochać Cię,
Odnawiam duszę.

Czasem w ludziach, nagle tak,
Zajdzie zmiana.
I zrzucają
Swe przebrania!

Potem na przekór biegną w noc,
Jakby Azteków mieli moc.
Już nic nie muszą.

Płyną pejzaże wokół mnie.
Życie ucieka Bóg wie gdzie,
Odnawiam dusze.

I choćbym chciał normalnie żyć
By zmienić to, nie robię nic.
Odnawiam dusze.

Czasem w ludziach, nagle tak,
Zajdzie zmiana.
I zrzucają
Swe przebrania.

Potem na przekór biegną w noc,
Jakby Azteków mieli moc.
Już nic nie muszą.

Czasem w ludziach, nagle tak,
Zajdzie zmiana.
I zrzucają
Swe przebrania.

Chciałem to dawno rzucić w kąt
Lecz umiem robić tylko to…
Odnawiać dusze. [Perfect. sł. Jacek Cygan, muz. Dariusz Kozakiewicz]

 [Foto 1: Ewelina Matyjasik; foto 2: Paweł Kowalewski]

 

Author: Dariusz Bartocha

Share This Post On

Trackbacks/Pingbacks

  1. Nickname | zastanowienia - […] drugiej strony nie przez wszystkich jestem jednoznacznie postrzegany. Kiedy na blogu napisałem: „Ustawiam twarz pod ciepły wiatr i mrużąc oczy…

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.