zdanie o mnie

Dariusz_Bartocha_2Myślę, że lepiej będzie jak zacytuje to co ksiądz Andrzej Gołębiowski, też salezjanin  napisał o mnie w tekście z 2011 roku…

Młodzież, Perfekt i detale

[…] Kim jest? Co robił? Jakie są jego pasje i jakim chciałby być…? Spróbujemy opisać to choćby w kilku słowach…

Młodzież: Każdy kto zna księdza Darka nie ma wątpliwości, że jest człowiekiem który poświęcenie swojego życia dla młodzieży rozumie w sposób dosłowny. Wielu mówi o nim że jest dla młodych ludzi prawdziwym ojcem lub przyjacielem. Portale społecznościowe chyba to potwierdzają skoro w gronie jego znajomych jest już ponad 1200 osób, a książka telefoniczna mieści prawie 1400 numerów. Dla młodzieży zawsze miał czas i serce. Aby komuś pomóc lub zwyczajnie porozmawiać potrafił wsiąść w samochód i przejechać długie kilometry. To właśnie z pasji do młodzieży w 1991 roku wymyślił Savionalia, czyli Salezjańskie Święto Młodości, które od tamtego czasu gromadzi w pierwszych dniach maja dzieci i młodzież. Uczył się tego przez całe swoje życie, zaczynając już w Oratorium Świętokrzyskim, którego jest wychowankiem. To tam, pod czujnym okiem wytrawnego wychowawcy młodzieży, księdza Józefa Marszałka, rozpoznawał swoje powołanie, a po latach kontynuował to dzieło już jako jego następca. W tym miejscu pozostało do dnia dzisiejszego dużo serca, przyjaciół i inicjatyw, jak choćby Salos, który zrodził się przy dużej współpracy i radach ks. Bartochy. Do dnia dzisiejszego w Kielcach wspomina się wyjazdy wakacyjne, czy na przykład Salezjańską Akademię Dziecka, czyli „SAD”. To talenty i dary, które można sklasyfikować pod wspólnym hasłem:

Detale, spowodowały wypłynięcie księdza Darka na szersze wody działalności duszpastersko-wychowawczej. To pewnie zasługa przywiązywania wielkiej uwagi właśnie do drobnych rzeczy spowodowała, że w Salezjańskim Centrum Wychowania i Duszpasterstwa Młodzieży w Krakowie, gdzie przez wiele lat był dyrektorem, dał się poznać jako wspaniały organizator wielu dużych wydarzeń. Gdyby ktoś zobaczył pokój nowego inspektora, szybko mógłby dojść do wniosku, że nawet najmniejsza ikonka na ścianie i kwiatek na parapecie, to efekt bardzo przemyślnej koncepcji. Być może przeciętnemu człowiekowi takie rzeczy jak: naklejki, identyfikatory, zakrywane kable, czy drobiazgi dekoracyjne wydają się mało ważne i nieistotne, ale prawda jest taka, że dopiero w całości możemy podziwiać końcowy efekt. Pewnie dlatego ksiądz Dariusz umiał zawsze podejmować duże wyzwania i przygotowywać je tak, aby wszystko było perfekcyjnie dopięte na ostatni guzik. Nie bał się takich wydarzeń jak Ogólnopolskie Mistrzostwa Salosu oraz europejskie i światowe igrzyska, tej organizacji. Powierzona przez Episkopat Polski organizacja Jubileuszu Młodych, jaki w 2000 roku był na Jasnej Górze pokazała, że jest w stanie załatwić własnymi sposobami nawet transmisję „live” z Ojcem Świętym na spotkaniu w którym wzięło udział 130 000 młodych ludzi. Na swoje barki ks. Darek przyjął również organizację jedynego jak do tej pory Kongresu Młodych Osób Konsekrowanych, jak również koordynował wyjazdy polskiej młodzieży i chrześcijańskich zespołów muzycznych na Światowe Dni Młodzieży. […] Te dokonania nie zamykają nowego ks. inspektora na ludzi, dla których ma zawsze serce, dobrą radę i… czas. Często za to brakuje mu go na odpoczynek i swoje zainteresowania. Poczekać więc muszą: pedagogika, słuchanie radiowej „Trójki”, nalewki (którym można z powodzeniem przyznać najwyższy znak jakości) czy wreszcie…

Perfekt, który towarzyszy mu od lat. ksiądz Darek w swojej kolekcji nie ma tylko jednej płyty Perfektu: tej, która nie została jeszcze nagrana. Ma natomiast pomysł na swoją posługę. Kiedy przekazano mu teczkę ze zobowiązaniami księdza Inspektora Antoniego Hlonda, powiedział:… a tego trzeba poszukać we wpisie z 4 stycznia 2011 :)

ks. Andrzej Gołębiowski sdb